kobieta-problem

Złe nawyki, które niszczą domowe finanse

Wielu z nas twierdzi, że ma pełną kontrolę nad swoimi finansami i dokształcanie w tym zakresie jest niepotrzebne. Jednak nierzadko pod koniec miesiąca z niedowierzaniem patrzymy na stan swojego konta i zastanawiamy się, jakim cudem mogła się rozpłynąć tak duża suma. Warto więc sprawdzić, czy nieświadomie nie popełniamy kilku błędów, które mogą mieć duży wpływ na luki w domowym budżecie.

Brak celów

Chodzi tutaj przede wszystkim o cele finansowe. Gdy w perspektywie nie mamy większego wydatku, na który odkładamy pieniądze, łatwiej nam wydawać zarobione sumy na bieżące potrzeby i zachcianki. Nawet jeśli co jakiś czas uda nam się zaoszczędzić niewielką kwotę, szybko zniknie ona z konta. Dodatkowo rośnie frustracja i zazdrość spowodowana powodzeniem innych, którzy zdołali przez kilka lat zebrać większą sumę i kupić wymarzone auto czy mieszkanie. Jak łatwo się jednak domyślić, nie jest ona konstruktywna.

Brak rozmów

Pieniądze uważa się w naszym społeczeństwie za temat tabu. Nie wiemy, ile zarabiają koledzy z pracy, nie rozmawiamy o kłopotach finansowych, o potrzebach własnych i domowych. Na wszelkie pytania odpowiadamy krótkim: jest super, albo częściej: jest źle, wszystko takie drogie, nie ma na nic pieniędzy. W domu natomiast zdarzają się kłótnie o pieniądze albo wydawanie ich po kryjomu, za plecami drugiej połówki. Rozwiązaniem są szczere rozmowy i wspólne podejmowanie decyzji. Na spokojnie, bez pretensji i sporów.

Zaciąganie kredytów

Nie chodzi tu o okazyjne kredyty, spłacane w terminie – niewielka pożyczka może bowiem podratować nadszarpnięty domowy budżet. Sprawa dotyczy raczej świadomego zadłużania się po raz kolejny, by spłacić zaległe zobowiązania. W wyniku takich działań nakręcamy spiralę kredytową i w końcu znajdujemy się w sytuacji, gdy raty kredytu pochłaniają większość naszych miesięcznych zarobków.

Domowy bank

Kolejnym błędem jest pożyczanie pieniędzy rodzinie i przyjaciołom. Relacja emocjonalna zmienia się bowiem w biznesową, czyli dłużnik – wierzyciel. Kwestia pieniędzy zaczyna przysłaniać przyjaźń i sympatię, a gdy dodatkowo nasz dłużnik nie spłaca zobowiązania, w relację wkrada się złość i zawiść, co nierzadko prowadzi do zerwania kontaktów.

Brak zainteresowania finansami

Pieniądze nie lądują na naszym koncie przypadkowo. Jeśli więc nie poświęcamy czasu na kontrolę naszych finansów, nie ma co liczyć na pozytywne zaskoczenie pod koniec miesiąca. Już 10 minut tygodniowo przeznaczone na planowanie wydatków, przelewanie małych sum na konto oszczędnościowe czy podsumowanie zakupów z ostatnich kilku dni zaprocentuje większą kwotą na koncie. Często nie zdajemy sobie sprawy, w jakim stopniu drobne działania mogą poprawić stan naszych finansów.

Każdy zły nawyk można zmienić w dobry. Warto wykorzystać postanowienia noworoczne, by od przyzwyczajenia do wydawania pieniędzy przejść w nawyk ich oszczędzania. Dzięki temu nie tylko będziemy mieć środki na bieżące wydatki, ale po pewnym czasie zdołamy uzbierać pieniądze na realizację swoich marzeń.